Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych oraz w celu dostosowania naszego sklepu do indywidualnych potrzeb klientów.
W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszego sklepu internetowego bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że bedą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji można znaleźć w naszej Polityce prywatności.

yamo.pl

Dla partnerów handlowych
» Jak zostać partnerem handlowym?
» Nie masz konta? » Zapomniałeś hasła?

jesteś tutaj:Strona główna/Ze świata IT/Valve wraca do tworzenia gier

zwiń

Brak produktów

zwiń

Brak produktów do porównania

Znajdź nas na Facebooku


Valve wraca do tworzenia gier
wstecz

13.03.2018

Valve wraca do tworzenia gier

Valve od lat kojarzone jest właściwie z jednym produktem: platformą Steam. Szef firmy, Gabe Newell, zapowiada powrót do produkcji gier.

Któż nie zna Steama? Platforma cyfrowej dystrybucji całe lata temu zrewolucjonizowała sposób kupowania i zbierana gier oraz też ułatwiła wspólne sieciowe granie. Valve, firma będąca właścicielem tego serwisu, po wydaniu w 2012 roku „Counter-Strike: Global Offensive” i w rok po tym „Dota2” ograniczyła się jedynie do rozwijania swoich metod dystrybucji cyfrowej. Jednakże dwa dni temu Valve pokazało swoją pierwszą od sześciu lat grę: „Artifact”. Nowy tytuł, według zapowiedzi szefa firmy, Gabe’a Newella, jest tylko pierwszym z wielu.

– „Artifact” jest pierwszą z kilku gier, nad którymi pracujemy – powiedział podczas prezentacji nowej gry, cieszący się powszechną sympatia internautów (i twórców internetowych memów) szef Valve.

Twórca Steama nie ukrywa, że inspiracją jest sukces japońskiego Nintendo. Firma ta sprzedaje zarówno własny sprzęt, jak i własne gry. – Zawsze byliśmy nieco zazdrośni o Nintendo, bo gdy Miyamoto myśli o nowej Zeldzie czy Mario, to od razu dopasowuje wizję tych gier do możliwości czy kontrolera ich konsoli – powiedział szef Valve. Dzięki temu ich sprzęt zawsze robi świetne wrażenie, bo Nintendo kontroluje zarówno hardware, jak i software. W przyszłości chcemy zastosować podobne podejście.

Z tej wypowiedzi można wywnioskować, że skoro firma produkuje już gry, ma własną metodę dystrybucji tychże, to do uzupełnienia modelu biznesowego w stylu Nintendo potrzeba jeszcze sprzętu. Szef Valve ewidentnie upatruje takiej sprzętowej nadziei w VR.

Newell powiedział także, że: – pozytywną rzeczą dotyczącą Vive (red. zestawu VR produkcji HTC, współpracującego z Valve) jest(…) to, że nikt nie stworzył dla niego zamkniętej platformy jak iOS, co dało nam okazję do rozwoju doświadczeń ze sprzętem VR. Pięć lat temu nie zatrudnialiśmy inżynierów elektroników czy automatyków. Teraz właściwie nie ma takiego projektu sprzętowego, którego nie bylibyśmy w stanie zrealizować. Możemy projektować układy elektroniczne, a jeśli zajdzie taka potrzeba, możemy tworzyć całe gotowe do produkcji urządzenia.

Jaki z tego wniosek? Możliwe, że w bliżej nieznanej perspektywie zobaczymy zestawy VR produkcji Valve. Osobiście widziałbym też miejsce dla mobilnej konsoli, podobnej do omawianej niedawno Smach.

Sama gra „Artifact” to karcianka, podobna np. do „Hearthstone’a” czy polskiego „Gwint”a. Oparta jest jednak o popularną grę MOBA „Dota2”. W przeciwieństwie do konkurencji jednakże, nie będzie grą rozwijaną wg modelu free2play-pay2win. Zapowiedziano, że gra pojawi się pod koniec tego roku, a w połowie 2019 roku doczeka się wersji na iOS i Androida. Wewnątrz gry będzie można handlować przedmiotami, korzystając z modelu wymiany przedmiotów na Steam. Pierwsze turnieje mają pojawić się w pierwszym kwartale 2019 roku. Czyżby „Artifact” miał trafić na IEM?

Źródło: chip.pl
Dla partnerów YAMOZaloguj sięPrzypomnij hasłoInformacjeTransportTransport - uszkodzona przesyłkaProgram partnerski

Certyfikaty i wyróżnienia: